Nie, to nie koniec monitoringu pozycji, ale pozycja z narzędzia SEO jest dziś przybliżeniem. Od września 2025 r. Google trzy razy zmienił warunki, w jakich narzędzia do monitoringu pozycji (ang. rank tracker) pobierają wyniki. Wyłączył parametr, który pozwalał pobrać 100 wyników jednym zapytaniem (num=100, 10–12.09.2025), i schował adresy wyników za własnym przekierowaniem (goto?url=, potwierdzone 26.08.2026). Od 20.09.2026 według firmy Nozzle część narzędzi dostaje też zatrute wyniki, czyli strony wyników z podmienionymi witrynami. Do tego w moim pomiarze 1000 polskich stron wyników z 23.10.2026 tylko 10,0% miało na pierwszej stronie co najmniej 10 wyników organicznych.

Te trzy zmiany biją w narzędzia, które pobierają wyniki automatycznie. W danych Twojej witryny w Search Console ślad zostawił tylko koniec num=100, a mój test z 29.10.2026 pokazuje, że linki goto?url= nie psują też statystyk w GA4. Za to „pozycja 10” w narzędziu i „pozycja 10” w Search Console to dwa różne miejsca na stronie.

Co zmieniło się w danych z Google od września 2025 r.

Tabela zbiera zmiany z datami. Czwartej zmiany, czyli układu pierwszej strony wyników (ang. SERP), nie da się przypisać do jednego dnia, więc opisuję ją na podstawie własnego pomiaru.

Data Co się stało Co to zmienia w danych
10–12.09.2025 przestaje działać num=100 narzędzia pobierają wyniki po 10 na stronę, a w Search Console spada liczba wyświetleń
23.06.2026 pierwsza obserwacja linków goto?url= adresu wyniku nie ma w kodzie strony
26.08.2026 Google potwierdza goto?url= narzędzia rozwiązują przekierowanie dla każdego wyniku
31.08.2026 raport wyświetleń w funkcjach AI w Search Console nowe dane: wyświetlenia witryny w funkcjach AI
13.09.2026 Google masowo odrzuca zapytania narzędzi (Nozzle) luki w danych
20.09.2026 pierwsze zatrute wyniki; szczyt 30.09: zatrutych 43,5% stron wyników w próbie Nozzle błędne pozycje zapisane jako prawdziwe
24.09–8.10.2026 wrześniowa aktualizacja antyspamowa skutków nie dało się rzetelnie ocenić na podstawie danych z narzędzi
22–27.10.2026 Ahrefs i Semrush potwierdzają zatrute wyniki dostawcy filtrują wyniki, a część poprawia historię danych

Google skomentował dwie z tych zmian, i to skąpo. W sprawie num=100 stwierdził 18.09.2025, że nie jest to parametr, który formalnie obsługuje, a o goto?url= jego rzecznik mówił 26.08.2026 ogólnie, o środkach technicznych przeciwko nadużyciom. Zatrutych wyników Google nie skomentował. Nie ogłosił też zmniejszenia liczby wyników organicznych na stronie i nie podaje oficjalnej liczby wyników na pierwszej stronie.

Zatrute wyniki: narzędzie zapisuje błędną stronę wyników jako prawdziwą

Zatrute wyniki (ang. poisoned SERPs) to strony wyników, które po pobraniu przez narzędzie wyglądają normalnie, ale brakuje na nich większości witryn, które zwykle się tam pojawiają. Narzędzie zapisuje taką stronę w historii jako prawdziwą. Nozzle, firma zajmująca się monitoringiem pozycji, uznaje stronę wyników za zatrutą, gdy pojawia się na niej mniej niż połowa witryn, które zwykle na niej były, czyli były na niej w co najmniej 60% pomiarów frazy od 20.08 do 9.09.2026. Na zatrutej stronie wyniki organiczne zachowują 22,3% witryn z poprzedniego pomiaru wobec 88,1% normalnie, a ich miejsce zajmują serwisy społecznościowe i fora.

Według Nozzle 13.09.2026 zapytania do Google zaczęły masowo odpadać, a te, które przechodziły, były normalne do 20.09, kiedy pojawiły się pierwsze zatrute strony. Pół biedy, gdy narzędzie dostaje odmowę, bo pobierze wynik jeszcze raz. Gorzej, gdy dostaje stronę, która wygląda poprawnie. Nozzle ujmuje to tak: „Odrzucone zapytanie każe programowi pobierającemu wyniki spróbować jeszcze raz, a zatruta odpowiedź zostaje zapisana jako prawdziwa”.

W aktualizacji z 21.10.2026 Nozzle przeanalizował 56,1 mln stron wyników z 53 krajów z okresu 20.08–21.10.2026. To frazy klientów jednej firmy, a nie polska próba. Od 13.09 zatruta była mniej więcej co ósma pierwsza strona wyników (12,2%) i co szósta druga (17,9%), a wcześniej zdarzało się to rzadziej niż raz na 300 pomiarów. Szczyt przypadł na 30.09: zatruta była wtedy pierwsza albo druga strona w 43,5% pomiarów. Jeszcze 21.10 odsetek wynosił 35,7%, więc problem nie minął.

Dla raportu liczy się skutek: śledzona witryna wypada z top 10 na 60,8% zatrutych stron wyników, a normalnie na 2,7%. Zatrucie zwykle szybko mija: na 67,9% zatrutych stron zwykłe witryny wracają w ciągu trzech dni.

Dostawcy narzędzi potwierdzają problem i opisują własne filtry:

  • Ahrefs napisał 22.10.2026, że zależnie od dostawcy danych problem dotyczy 5–20% wyników. Jego filtry odrzucają nietypowe wyniki i pobierają je ponownie, a wcześniej zapisane błędne wyniki Ahrefs usuwa z historii. Nie podał metody ani próby.
  • SEOmonitor ocenia, że około 8% wyników zwracanych dziennie przez Google jest niepełnych albo błędnych, i pobiera je ponownie. Mimo to 9–13.10 część błędnych wyników trafiła do platformy.
  • AccuRanker porównuje wynik z danego dnia z wynikami z dnia poprzedniego i następnego, ale mniej więcej jedna na 20 stron wyników na komputerze nie ma dość historii do takiej kontroli.
  • Semrush potwierdził 27.10.2026, że filtruje wątpliwe wyniki i pobiera je ponownie. Relację podał Search Engine Land, serwis należący do Semrush.

Wypowiedzi SEOmonitor i AccuRanker zebrał Search Engine Journal, który zauważa, że żadna z tych firm nie powołuje się na niezależne testy tego, jak dobrze działają jej kontrole. To liczby z różnych prób i definicji, więc nie składam ich w jedną statystykę.

Google nie skomentował sprawy, a Search Engine Land pisze, że firma nie potwierdziła, iż celowo podaje automatycznym narzędziom zmienione wyniki. Nozzle ocenia to tak: „To odpowiedź Google na pobieranie wyników przez AI, a narzędzia do monitoringu pozycji dostają rykoszetem”.

Zatruwanie nałożyło się na wrześniową aktualizację antyspamową, która według PPC Land trwała od 24.09 do 8.10.2026, czyli objęła szczyt zatrucia z 30.09. Kto oceniał jej skutki na podstawie narzędzi, oceniał je na danych z najgorszego okresu. Lily Ray, specjalistka SEO, napisała 8.10.2026: „Próbuję podzielić się ustaleniami na ten temat, ale narzędzia do monitoringu pozycji są w tej chwili zbyt zawodne”.

Sprawdziłem też, czy zatrucie dotknęło mój pomiar 1000 polskich stron wyników z 23.10.2026, na którym opieram dalszą część tekstu. Tylko na 17 stronach (1,7%) mniej niż połowa wyników organicznych zawierała słowo z zapytania, a liczba wyników organicznych na nich nie odbiegała od średniej (8,59 wobec 8,45). Moich liczb o układzie wyników zatrute strony więc nie wypaczają. Test jest prostszy niż u Nozzle i obejmuje jeden dzień, więc tych odsetków nie porównuję.

Zatruty wynik rozpoznasz w raporcie po kilku objawach:

  • fraza spada na jeden dzień, a po 2–3 dniach wraca;
  • w top 10 nagle pojawiają się fora i serwisy społecznościowe;
  • pozycja w narzędziu spada, a kliknięcia w Search Console się nie zmieniają;
  • wyniki z dalszych pozycji pasują tylko do jednego słowa z frazy.

Uwaga: część dostawców poprawia historię danych, więc wykres z września może dziś wyglądać inaczej niż w raporcie wysłanym wtedy klientowi.

Linki google.com/goto?url=: adres wyniku schowany za przekierowaniem

Linki google.com/goto?url= to przekierowanie, które Google wdraża w linkach wyników zamiast zwykłych linków do stron. Adres strony docelowej jest w nim zakodowany i nie da się go odczytać. Pierwszy zauważył je 23.06.2026 Alex Greenland, o czym Search Engine Roundtable napisał 8.07.2026. Google potwierdził wdrożenie 26.08.2026, a jego rzecznik powiedział Search Engine Land: „Od dawna stosujemy środki techniczne przeciwko zmieniającym się formom nadużyć i regularnie podejmujemy działania, żeby chronić nasze usługi i użytkowników”.

Dawniej link wyniku prowadził wprost do strony, teraz do /goto?url= z zakodowanym ciągiem:

dawniej:      <a href="https://bajsarowicz.pl/">
29.10.2026:   <a href="/goto?url=CAESUgHrOzAV…">

Do czego służy zmiana, Google nie powiedział. Że chodzi o automatyczne pobieranie wyników, to interpretacja Search Engine Land: „Technicznie powinno to utrudnić narzędziom, usługom, programom pobierającym dane i silnikom AI pobieranie wyników wyszukiwania Google”.

Dla narzędzi to koszt. Według Dereka Perkinsa z Nozzle linków goto nie da się odkodować, więc dostawcy muszą przechodzić przez każde przekierowanie z osobna (Search Engine Roundtable, 26.08.2026). Według niego Google nie przepuszcza też żądań HEAD, czyli tańszych zapytań pobierających sam nagłówek odpowiedzi, a rozwiązanie wszystkich linków dla pięciu stron wyników jednej frazy wymaga od 500 do 1000 zapytań. SE Ranking i Semrush napisali na LinkedInie, że zmiana ich nie dotyka, Ahrefs 31.08 przyznał „tymczasową niespójność w naszych danych”, a SerpApi potwierdził wpływ na kilka produktów.

Pojawiła się też obawa, że przekierowanie gubi referer, a GA4 liczyłaby wtedy wejścia z Google jako bezpośrednie. Referer to nagłówek, w którym przeglądarka podaje stronę, z której przyszedł użytkownik. Nie zostało to potwierdzone, więc sprawdziłem to 29.10.2026:

  • wszystkie 9 wyników organicznych dla frazy „bajsarowicz konsultant seo” linkowało do /goto?url= z zakodowanym ciągiem, bez adresu strony docelowej;
  • strona wyników każe przeglądarce przekazywać odwiedzanej stronie tylko domenę Google, bez reszty adresu;
  • po kliknięciu wyniku bajsarowicz.pl strona dostała referer https://www.google.com/, taki sam jak przed zmianą, a GA4 przypisuje takie wejście do źródła google / organic;
  • w logach serwera bajsarowicz.pl z 22–29.10.2026 wejścia z Google mają ten sam referer, a żadne nie zawiera goto.

Wniosek: link goto?url= nie psuje statystyk witryny, bo Search Console liczy kliknięcia po stronie Google, a referer jest taki jak dawniej. Search Engine Land zakłada też, że dane Search Console na tym nie ucierpią. Link utrudnia za to pracę narzędzi: żeby poznać adres wyniku, muszą zapytać Google o każdy link osobno. To jeden test w jednej przeglądarce, a logi to kilkanaście odsłon z Google w tygodniu, więc traktuj wynik jako sygnał, a nie dowód.

Zmianę widzi też zwykły użytkownik: po najechaniu na link nie zobaczy już adresu strony. Malwarebytes zauważa, że Google nadal pokazuje deklarowany adres nad wynikiem, ale podglądu linku nie można już traktować jako niezależnego sprawdzenia.

Parametr num=100: skąd spadek wyświetleń w Search Console we wrześniu 2025 r.

Spadek wyświetleń zbiegł się z końcem parametru num=100, który pozwalał pobrać 100 wyników jednym zapytaniem. Według Search Engine Land narzędzia pobierające tyle wyników zawyżały wcześniej wyświetlenia dalekich pozycji. Parametr przestał działać 10–12.09.2025. Search Engine Roundtable pisał 12.09, że „działa mniej więcej w połowie przypadków”, a potem, że przestał całkowicie i zepsuł większość narzędzi do monitoringu pozycji w Google. Google powiedział Search Engine Land 18.09.2025: „Użycie tego parametru adresu URL nie jest czymś, co formalnie obsługujemy”. Od tego czasu narzędzia pobierają wyniki po 10, czyli 10 zapytań zamiast jednego na 100 wyników.

Search Engine Land opisał analizę 319 witryn Tylera Garguli: 87,7% witryn straciło wyświetlenia w Search Console, a 77,6% unikalne frazy. Więcej zapytań trafiło do top 3 i na pierwszą stronę, a mniej na trzecią i dalsze strony. Serwis pisał też o gwałtownej poprawie średniej pozycji na komputerach. U siebie rozpoznasz to po skoku w dół wyświetleń i fraz oraz lepszej średniej pozycji około 10–12.09.2025 przy podobnych kliknięciach. Każde porównanie rok do roku, które obejmuje te dni, opisuj w raporcie z tą datą.

Czy to koniec narzędzi do monitoringu pozycji?

Nie, ale zmieniło się to, do czego narzędzia nadają się dobrze, a do czego słabo. Nadal dobrze pokazują trend na setkach fraz, konkurencję, układ strony wyników i elementy na niej, widoczność w czasie oraz wyniki z różnych lokalizacji i urządzeń. Błąd z jednego dnia łatwiej zauważyć na wykresie tygodniowym niż w pozycji pojedynczej frazy.

Niepewne stały się trzy rzeczy:

  • dzienna pozycja pojedynczej frazy, bo 30.09 Nozzle oznaczył jako zatrute 43,5% sprawdzonych stron wyników;
  • wyniki z dalszych stron, bo strona 2 jest zatruwana półtora raza częściej niż strona 1 (17,9% wobec 12,2%);
  • koszt pobierania pełnych wyników, który rośnie: po num=100 trzeba 10 zapytań zamiast jednego, a po goto?url= według Perkinsa od 500 do 1000 zapytań na pięć stron wyników jednej frazy.

Narzędzia nie są przez to bezużyteczne. Dostawcy filtrują wyniki, część poprawia historię danych, a problem dotyczy części pomiarów: Ahrefs mówi o 5–20% wyników, zależnie od dostawcy danych.

Dla własnej witryny lepszym źródłem jest Search Console, choć ma własne ograniczenia. Pozycja to najwyższa pozycja linku do witryny w wynikach, uśredniona dla wszystkich zapytań. Przegląd od AI liczy się jako jedna pozycja. Pozycja trafia do raportu tylko wtedy, gdy wynik został wyświetlony.

Od 31.08.2026 Search Console ma nowe dane: raport wyświetleń w funkcjach AI (ang. Generative AI performance report) pokazuje wyświetlenia witryny w przeglądzie od AI i w trybie AI (ang. AI Mode), z podziałem na strony, kraje, urządzenia i daty. Strona pomocy nie wspomina o pozycji ani o kliknięciach w tym raporcie. Widoczność w odpowiedziach asystentów AI mierzy się inaczej, co opisałem we wpisie o monitoringu widoczności w LLM.

Pozycja 10 w narzędziu i w Search Console to dwa różne miejsca

Narzędzie do monitoringu pozycji numeruje same wyniki organiczne, a Search Console numeruje elementy całej strony wyników, więc ta sama liczba oznacza inne miejsce. Pomoc Search Console liczy pozycje z góry do dołu, zaczynając od głównego, lewego obszaru strony, i podaje cztery reguły:

  • Element strony to jedna pozycja: „Każdy element zajmuje pojedynczą pozycję w wynikach wyszukiwania, niezależnie od tego, czy zawiera 1 link czy wiele linków i elementów podrzędnych”.
  • Przegląd od AI (ang. AI Overviews) też jest jednym elementem: „przegląd od AI zajmuje pojedynczą pozycję w wynikach wyszukiwania. Wszystkie linki w tym przeglądzie od AI są przypisane do tej samej pozycji”.
  • Reklamy nie mają pozycji: „Reklamy nie zajmują pozycji w wyszukiwaniu”.
  • Bloki z samymi linkami do nowych zapytań, takie jak powiązane wyszukiwania, też jej nie mają: „Elementy bez linków lub takie, które mają tylko linki doprecyzowujące zapytanie, nie zajmują żadnej pozycji”.

Tak wygląda numeracja na jednej stronie wyników dla frazy „pozycja w google” (pomiar automatyczny 29.10.2026, komputer, Polska):

Element strony wyników Pozycja w narzędziu (wynik organiczny) Pozycja w Search Console
Przegląd od AI brak 1
Wyniki organiczne 1–5 1–5 2–6
Blok „Więcej pytań” brak 7
Wyniki organiczne 6–9 6–9 8–11
Wynik organiczny 10, już na stronie 2 10 12

Wynik, który narzędzie pokazuje jako pozycję 9, ma w Search Console pozycję 11, a dziesiąty wynik organiczny jest już na drugiej stronie. W zwykłej przeglądarce tego samego dnia układ był inny niż w pomiarze automatycznym: reklamy na górze, bez przeglądu od AI, 9 wyników organicznych.

Na 1000 stron wyników z mojego pomiaru policzyłem według tych reguł, jaką pozycję w Search Console miałby każdy wynik organiczny. To przybliżenie, a nie odczyt z Search Console:

  • pierwszy wynik organiczny miałby w Search Console pozycję 2 na 64,6% stron, a pozycję 1 tylko na 17,0%;
  • dziesiąty wynik organiczny, który narzędzie pokaże jako „pozycję 10”, w 90% przypadków był już na drugiej stronie;
  • ostatni wynik organiczny pierwszej strony miałby pozycję 11 lub dalszą na 88,2% stron, więc pozycja 11 w Search Console zwykle oznacza jeszcze pierwszą stronę.

Google opisuje pozycję 11 ostrożnie: „może to oznaczać pierwszy element na stronie 2”, ale tylko „jeśli na pierwszej stronie było 10 elementów, a w drugim obszarze tej strony nie było niczego”. Ten warunek rzadko się dziś spełnia.

Przykład z mojego bloga: fraza „google core update”, na którą mam wpis o Google Core Update. W Search Console (28.07–27.10.2026) ma średnią pozycję 7,0, 312 wyświetleń i 2 kliknięcia, czyli CTR 0,64%. Na stronie wyników z 29.10.2026 pozycję 1 zajmuje wynik z pulpitu stanu wyszukiwarki Google (status.search.google.com), a pozycję 2 przegląd od AI po angielsku. Wyników organicznych było 9, a wpisu z bajsarowicz.pl nie było wśród nich: średnia 7,0 jest z trzech miesięcy, a tego dnia wpis był niżej. Pozycja 7 w Search Console przy przeglądzie od AI nad wynikami oznacza najwyżej szósty wynik organiczny i przy tej frazie przynosi bardzo mało kliknięć.

Ile wyników organicznych ma dziś pierwsza strona Google

Pierwsza strona wyników Google ma dziś najczęściej 9 wyników organicznych, a 10 lub więcej pojawia się tylko na 10,0% stron. Tak wynika z mojego pomiaru 1000 polskich fraz na komputerze: średnia to 8,45 wyniku, mediana 9. Dziewięć wyników miało 44,1% stron, osiem 30,3%, siedem 11,4%, a sześć lub mniej 4,2%. Na telefonie (200 stron) średnia wyniosła 8,17, mediana 8, a 10 lub więcej wyników miało 12,5% stron.

komputer (1000 zapytań)telefon (200 zapytań)
6 lub mniej
komputer
4,2% (42)
telefon
13,5% (27)
7
komputer
11,4% (114)
telefon
10,5% (21)
8
komputer
30,3% (303)
telefon
33,0% (66)
9
komputer
44,1% (441)
telefon
30,5% (61)
10 lub więcej
komputer
10,0% (100)
telefon
12,5% (25)
Liczba wyników organicznych na pierwszej stronie wyników Google: odsetek stron. 1000 polskich zapytań na komputerze i 200 na telefonie, 23.10.2026

Dziesięć lub więcej wyników organicznych ma więc co dziesiąta strona na komputerze i co ósma na telefonie.

Liczba wyników zależy od tego, co znajduje się nad nimi. Strony z przeglądem od AI (800 stron) miały 10 lub więcej wyników organicznych w 2,4% przypadków, a strony bez niego (200) w 40,5%. Różnica powtarza się w każdej grupie intencji (998 stron, bo dwie frazy nie mają w danych przypisanej intencji):

Intencja frazy Strony z przeglądem od AI Strony bez przeglądu od AI
informacyjna 0,3% (1 z 375) 20,8% (5 z 24)
porównawcza 3,8% (9 z 237) 38,1% (24 z 63)
zakupowa 4,8% (9 z 186) 46,0% (52 z 113)

To zależność z jednego pomiaru, a nie dowód, że przegląd od AI zabiera miejsce wynikom. Grupa fraz informacyjnych bez przeglądu liczy tylko 24 strony. Nad pierwszym wynikiem organicznym najczęściej jest przegląd od AI (74,2% stron), rzadziej blok „Więcej pytań” (14,4%), „Grafika” (8,5%) i „Wideo” (8,0%).

Strony z mniej niż dziesięcioma wynikami nie są nowością: Moz opisał je w 2013 r., ale wtedy chodziło o strony z siedmioma wynikami i rozwiniętymi linkami do podstron jednej marki na pierwszym miejscu. Dziś mniej niż dziesięć wyników to reguła.

Mój pomiar nie liczy reklam. W pomiarze z 23.10.2026 reklamy pojawiły się na 1,1% stron, a w ręcznej kontroli 29.10.2026 na stronach 7 z 10 fraz, więc do liczenia reklam ten pomiar się nie nadaje. Liczba wyników organicznych od reklam nie zależy, bo reklamy ich nie zastępują, ale na ekranie przesuwają je w dół. Skrajny przykład pokazuje zrzut dla frazy „egipt wakacje” z 29.10.2026 (okno 1366 × 768 px, typowy laptop): cały pierwszy ekran zajmują trzy reklamy biur podróży w bloku „Wyniki sponsorowane”, a wyniku organicznego nie widać bez przewijania.

Wyniki Google dla frazy „egipt wakacje”: cały pierwszy ekran zajmują reklamy biur podróży w bloku „Wyniki sponsorowane”
Wyniki Google dla frazy „egipt wakacje”, 29.10.2026, okno 1366 × 768 px

Zrzut to jeden przykład, a nie statystyka. „Top 10” jako miara pierwszej strony nie pasuje do dzisiejszego układu wyników, dlatego w raportach lepiej pisać „pierwsza strona”.

Jak czytać pozycje w 2026 r.: lista kontrolna

Pozycje czytaj jako przybliżenie i sprawdzaj je w Search Console, zanim zmienisz cokolwiek na stronie. Osiem kroków:

  1. Własną witrynę oceniaj kliknięciami i wyświetleniami z Search Console, a pozycję z narzędzia traktuj jako przybliżenie.
  2. Dopisz do raportów adnotacje z datami 10–12.09.2025 (koniec num=100), 26.08.2026 (potwierdzenie goto?url=) i 13.09.2026 (początek masowego odrzucania zapytań, potem zatrutych wyników).
  3. Gdy jedna fraza nagle spada, najpierw sprawdź w Search Console kliknięcia i wyświetlenia za te dni, potem odśwież pomiar w narzędziu i poczekaj 2–3 dni, zanim cokolwiek zmienisz na stronie.
  4. Patrz na grupy fraz i trend tygodniowy, a nie na dzienny wynik jednej frazy. Grupę fraz w Search Console wyfiltrujesz wyrażeniem regularnym z mojego generatora regex do Search Console.
  5. Przy najważniejszych frazach zapisuj układ strony wyników: przegląd od AI, „Więcej pytań”, reklamy, mapę. Bez tego spadek o trzy miejsca trudno odróżnić od zmiany układu.
  6. W raportach podpisuj, czy „pozycja” to numer wyniku organicznego, czy pozycja z Search Console, a zamiast „top 10” pisz „pierwsza strona”.
  7. Co miesiąc porównuj kliknięcia z Search Console z sesjami z wyszukiwarki w GA4. Jeśli rozjazd rośnie, sprawdź referery w logach serwera. Ruch z asystentów AI obok wyszukiwarki policzysz według wpisu o ruchu z AI a Google.
  8. Zapytaj dostawcę narzędzia, jak filtruje zatrute wyniki i czy poprawia historię danych.

Pułapka: po jednodniowym spadku w narzędziu nie przepisuj treści ani nie zmieniaj tytułów. Jeśli to zatruty wynik, zmiana nie naprawi niczego, bo pozycja wróci sama: u Nozzle w ciągu trzech dni wróciło 67,9% takich wyników.

Jeśli chcesz sprawdzić, które pozycje w Twoich raportach są pewne, a które przybliżone, przejrzę je z Tobą na konsultacji SEO.

Jak to sprawdziłem

Wszystkie liczby o układzie wyników pochodzą z mojego pomiaru 1000 polskich fraz z 23.10.2026. Test linków goto?url= i ręczną kontrolę wykonałem 29.10.2026.

Pomiar. Próba to 1000 polskich fraz z 10 branż (finanse osobiste, prawo, turystyka, firma i księgowość, oprogramowanie B2B, zdrowie, motoryzacja, dom i ogród, elektronika, moda), po 100 na branżę: 40 informacyjnych, 30 porównawczych i 30 zakupowych. Każda fraza ma co najmniej 100 wyszukiwań miesięcznie, a próba nie zawiera fraz markowych, nawigacyjnych, lokalnych ani z datą. Strony wyników pobrałem w Google z ustawieniem Polski i języka polskiego, bez logowania: 1000 na komputerze i 200 na telefonie (po 20 fraz z każdej branży, o najwyższym wolumenie). Wyniki organiczne to zwykłe wyniki tekstowe z linkiem do strony, także wynik z filmem z YouTube. Nie liczę przeglądu od AI, bloku „Więcej pytań”, grafik, filmów w karuzeli, „Popularnych produktów”, mapy z firmami ani reklam.

Kontrole. 29.10.2026 sprawdziłem w przeglądarce 10 losowych fraz z próby (komputer, okno 1024 px, bez logowania, odrzucone pliki cookie, lokalizacja Polska). We wszystkich 10 przypadkach pierwsza strona miała mniej niż 10 wyników organicznych. Liczba wyników w przeglądarce pokrywała się z pomiarem dokładnie dla 3 fraz, dla 6 różniła się o jeden wynik, a dla jednej o trzy. Zatrute strony w pomiarze z 23.10 wykrywałem prostym testem: mniej niż połowa wyników organicznych zawiera słowo z zapytania. Test pomija słowa trzyliterowe, a wiele z 17 takich stron to frazy z „vpn”, więc 1,7% to raczej górna granica. Test linków goto?url= wykonałem tego dnia około 22:30 w przeglądarce opartej na Chromium, w google.com z językiem polskim i lokalizacją Polska, bez logowania. Do tego dochodzą logi serwera bajsarowicz.pl z 22–29.10.2026 i dane Search Console mojego bloga z 28.07–27.10.2026.

Ograniczenia. Pomiar obejmuje jeden dzień, nie mierzy pikseli ani reklam, a zrzut „egipt wakacje” to jeden przykład. Próba telefoniczna to frazy o najwyższym wolumenie, a nie losowa część próby komputerowej. Próba nie odwzorowuje polskich zapytań (po 100 fraz na branżę, przewaga fraz informacyjnych), więc nie podaję, jaki odsetek zapytań ma przegląd od AI. Dwie frazy mają w danych niespójnie zapisaną intencję, więc pomijam je w podziale na intencje. Pozycje w Search Console to model oparty na regułach Google, a nie odczyt z Search Console. Test goto?url= to jedna przeglądarka i jeden dzień.

Cytaty z angielskich źródeł tłumaczę sam, a cytaty z polskiej pomocy Google przytaczam dosłownie.

FAQ

Czy Google celowo podaje narzędziom SEO fałszywe wyniki?

Nie wiadomo. Google nie skomentował zatrutych wyników, a Search Engine Land pisze, że firma nie potwierdziła, iż celowo podaje automatycznym narzędziom zmienione wyniki. Nozzle i dostawcy narzędzi widzą w tym reakcję na pobieranie wyników przez systemy AI, ale to ich interpretacja, a nie wypowiedź Google.

Czy linki google.com/goto?url= psują statystyki w GA4 i Search Console?

Według mojego testu z 29.10.2026 nie. Po kliknięciu wyniku strona dostała referer https://www.google.com/, taki sam jak przed zmianą, a w logach bajsarowicz.pl nie ma wejść z goto. To jeden test w jednej przeglądarce, więc co miesiąc porównuj kliknięcia z Search Console z sesjami z wyszukiwarki w GA4.

Czym był parametr num=100?

Parametr &num=100 zwracał 100 wyników na jednej stronie, więc narzędzia pobierały wyniki jednym zapytaniem. Przestał działać 10–12.09.2025, a Google powiedział 18.09.2025, że nie jest to parametr, który formalnie obsługuje. Od tego czasu narzędzia potrzebują 10 zapytań zamiast jednego, a w Search Console wyświetlenia spadły u 87,7% z 319 przeanalizowanych witryn.

Czy pozycja w Search Console jest dokładniejsza niż w narzędziu do monitoringu pozycji?

Dla własnej witryny to lepsze źródło, ale mierzy co innego. Search Console numeruje elementy całej strony wyników i liczy przegląd od AI jako jedną pozycję, a narzędzie numeruje wyniki organiczne. W moim pomiarze „pozycja 10” z narzędzia w 90% przypadków była już na drugiej stronie.

Ile wyników organicznych ma pierwsza strona Google w 2026 r.?

W moim pomiarze z 23.10.2026 średnio 8,45 na komputerze (mediana 9), a 10 lub więcej wyników miało tylko 10,0% z 1000 stron. Na telefonie średnia wyniosła 8,17 (200 stron), a 10 lub więcej miało 12,5% stron. Google nie podaje oficjalnej liczby wyników na pierwszej stronie.