Jak działa zamiana

Każdą polską literę zamieniam na jej odpowiednik bez ogonka: ą na a, ć na c, ę na e, ł na l, ń na n, ó na o, ś na s, ź i ż na z. Wielkość liter zostaje bez zmian. Z zaznaczoną opcją „Także inne znaki diakrytyczne” usuwam też akcenty z innych języków, np. é, ü i č.

Slug to końcowa część adresu strony, np. jak-wybrac-konsultanta-seo w bajsarowicz.pl/jak-wybrac-konsultanta-seo/. Generator zamienia litery na małe, usuwa polskie znaki, znaki interpunkcyjne i emoji, a słowa łączy separatorem. Każdy wiersz daje osobny slug, więc możesz przygotować adresy dla wielu stron naraz.

Polskie znaki w adresach stron

Google radzi sobie z adresami zawierającymi polskie litery, więc nie wpływają one na pozycje. Kłopot pojawia się przy udostępnianiu: skopiowany adres z „ż” w wielu programach zamienia się w %C5%BC i robi się nieczytelny. Dlatego w adresach zwykle stosuje się litery bez ogonków i łączniki między słowami.

Nie zmieniaj adresów stron, które już są w Google, tylko po to, żeby usunąć polskie znaki. Każda zmiana adresu wymaga przekierowania 301 ze starej wersji, a strona może przez jakiś czas tracić ruch, zanim Google przeniesie sygnały na nowy adres.